• Inne

    PCIMCIA odcinek 3

    Rozdział 2 W domu zastałam dodatkowego psa. Nie było to dla mnie zaskoczeniem, gdyż dodatkowy pies, należący do mojej mamy, aczkolwiek właściwie kwestia przynależności w przypadku zwierząt domowych nigdy nie jest zupełnie oczywista, bywał u nas częstym gościem. Za każdym razem jego obecność oznaczała, że wieczór spędzę na kojeniu zszarganych kocich nerwów i odpowiadaniu na liczne pytania, jak w ogóle śmiałam dopuścić do takiej sytuacji, że kot we własnym domu nie czuje się komfortowo. Wprawdzie relację między moimi własnymi zwierzętami: psicą rasy Yorkshire Terrier i kotką rosyjską niebieską, trudno było nazwać piękną przyjaźnią, ale przyzwyczaiły się do siebie i spięcia zdarzały się rzadko. Nie da się jednak ukryć, że mój…

  • Inne

    PCIMCIA odcinek 2

    Bycie na diecie nie stanowi problemu, jeśli pracuje się tam gdzie ja. Jest wprawdzie na piętrze coś, co bywa szumnie nazywane restauracją, ale restauracyjność tego miejsca zaczyna się i kończy na obrusach. Chodzą słuchy, że było dobrze, dopóki Maciek się nie popsuł. Maćka nikt nigdy nie widział, ale plotka głosi, że jednak istnieje. Bo jeśli nie, to kelnerkom należy się uznanie za długotrwałe podtrzymywanie fikcji metodą wrzeszczenia w stronę kuchni „Maaaaciek, dwa razy naleśniki ze szpinakiem!!!”. Tak się jednak złożyło, że Maciek obecnie potrafi spaprać nawet swoje flagowe danie, czyli rzeczone naleśniki, co może być spowodowane jakimiś problemami osobowościowymi, na przykład uświadomieniem sobie, że jego istnienie jest jednak fikcją, bo…