Twin Peaks

Twin Peaks

Na początek osobiste zwierzenie poczynię, że bywam sentymentalna. Wprawdzie na blogu i w ogóle na co dzień lubię się kreować na socjopatkę, jednak zasadniczo miewam przebłyski uczuć wyższych. Lubię na przykład powspominać stare czasy, a konkretnie, w jak czarnej dupie wtedy byłam, zresztą większość z nas i jak bardzo nierealistyczne wydawało mi się życie, które obecnie wiodę. Do tych rozważań natchnęły mnie: serial, film oraz trzynastolecie naszego członkostwa w Unii, które obecna partia rządząca stawia pod znakiem zapytania. Głównie chodzi o trucicieli i przybłędy, których obecnością zostaniemy niewątpliwie zalani, gdy tylko zasiedzimy się dłużej w strukturach, ale nie tylko, no bo kto to widział, żeby ktoś nam się wtrącał w wycinkę stuletnich dębów, zwłaszcza, że, jak ostatnio wyznała pani z nadleśnictwa, miały nie sto lat tylko zaledwie 98, co zupełnie zmienia postać rzeczy i naród odetchnął z ulgą, że się…

Terytorium Komanczów

Terytorium Komanczów

Arturo Perez – Reverte, pisarz, były korespondent wojenny, w swoich wspomnieniach z wojny bałkańskiej wyjaśnił czytelnikom, że tytułowe terytorium Komanczów oznacza, w jego zawodowym slangu, miejsce, z którego najlepiej od razu zawrócić, ziemię chwilowo niczyją „To jest miejsce,  gdzie słyszysz, jak szkło trzeszczy pod butami i, choć nikogo nie widzisz, wiesz, że jesteś obserwowany. To tam, gdzie nie widzisz luf, ale lufy widzą ciebie”. W takie właśnie miejsce zostali wysłani dwaj bohaterowie filmu Martina Scorsese Milczenie.  Młodzi jezuici portugalskiego pochodzenia: Francisco i Sebastian w połowie XVII wieku udali się do Japonii, by podjąć misję ewangelizacyjną, przerwaną przez ich zamęczonych na śmierć poprzedników. Shûsaku Endô, autor powieści, którą Scorsese przeniósł na ekran,  zaklina się, że historia jest oparta na faktach, zaś postacie portugalskich zakonników przewijają się w opowieściach holenderskich kupców, jedynej  w owym czasie europejskiej nacji, której Japończycy zezwalali na legalny przyjazd  i…

Seria niefortunnych zdarzeń Lemony Ducka

Seria niefortunnych zdarzeń Lemony Ducka

W siódmej klasie wypadła nasza kolej na przygotowanie martyrologicznej akademii ku czci. Swoją drogą, jaki to był szczęśliwy czas w życiu, gdy człowiekowi wystarczyło spojrzeć na wiersz, żeby zapamiętać go na dekady. Mój zaczynał się dramatycznie: „A więc stało się! Gruzy już tylko i klęska”. Przypomniałam sobie ten cytat, obserwując serię niefortunnych zdarzeń, która właśnie rozegrała się na naszych oczach. Ułańska szarża Prawa i Sprawiedliwości na Unię Europejską skończyła się podobnie jak w 1939 roku, co z właściwym sobie wdziękiem przypomniał Tomasz Lis w Newsweeku,  wyjaśniając swoim czytelnikom, że Polska jest obecnie osamotniona jak nigdy, licząc od pamiętnego września. Trudno tu raczej mówić o przypadku, choć niewątpliwie dałoby się znaleźć dowody na działanie w afekcie. Wyciągnięcie z rękawa Jacka Saryusza – Wolskiego pozostawia wiele wątpliwości co do stanu psychicznego nie tylko pomysłodawcy, lecz także samego kandydata. Fakt, że po trzech…

Filmy dla dorosłych. Ale nie takie…

Filmy dla dorosłych. Ale nie takie...

Zacznijmy od rozgrzewki, czyli zdefiniowania co to jest film dla dorosłych.  I tu psikuta, bo wcale nie to. Jasne, na pewnym etapie te, które ja mam na myśli i te, które Państwu zapewne przyszły do głowy, są bardzo do siebie podobne. Czyli fabuła jest kwestią drugorzędną, w zasadzie mało istotną, stanowiącą tylko tło. Podobnie didaskalia. Nie ma większego znaczenia, gdzie rozgrywa się film, czym bohaterowie zajmują się zawodowo i jak mieszkają.  To tak w odróżnieniu od filmów akcji, gdzie kluczowym jest fakt, że główny bohater jest detektywem, czy obyczajówek z wyższych sfer, w których najważniejsza jest torebka Baywatch Mullberry. Wyjaśniwszy te subtelności, dochodzimy do skrzyżowania. Treścią filmów dla dorosłych, o których chcę napisać, są emocje i relacje międzyludzkie. Jest od nich aż gęsto.  Czyli odwrotnie niż w tych innych. Ostatnio cosik przymało jest takich, znaczy tych pierwszych. Myślę, że głównym…