• Miejsca,  Moda

    Wenus w futrze part II

    W życiu blogerki prędzej czy później przychodzi potrzeba napisania o modzie.  Mam z tym niejaki kłopot, gdyż pisanie o modzie implikuje autolans fotograficzny, a ja, pochlebiam sobie, miałabym  spore szanse w konkursie na najbardziej niefotogeniczną twarz.  Próbowałam rzeczoną potrzebę dusić w sobie, no ale nie poszło. Zwłaszcza, iż zwrócono mi niedawno uwagę, że zamieszczam swoje zdjęcia na końcu wpisów, przez to nietaktownie zmuszam ludzi, by przebijali się przez te wszystkie głupoty, które piszę, a połowa zasypia przy drugim akapicie.  No to tera bedzie na początku: Tematem dzisiejszego wpisu jest paszczyk. A konkretnie futrzany kołnierz. Zakupiwszy wstępnie, gdyż dysponując jeszcze miesiącem na ewentualny zwrot, biłam się z myślami. Tak poważnie, że…

  • Moda

    Na marginesie – Abercrombie&Fitch

    Niedawno uczestniczyłam aktywnie w nawalance forumowej na temat firmy Abercrombie & Fitch. Ze dla chudych li tylko, a niezagłodzona niewiasta nie ma tam czego szukać. Podniosłam argument, że A&F obecnie zmienia rozmiarówkę, co widać na przestrzeni minionych kilku lat. 8 lat temu (to zawsze warto zaznaczyć, że niby się kupowało, zanim zaczęło być modne)  pasowały na mnie tiszerty L. Czyli, jakby nie patrzeć, spadłam 2 rozmiary, tyjąc w międzyczasie. Nie tylko rozmiarówka się zmienia, niestety. Jakość równolegle zniżkuje, bawełna zrobiła się taka lichawa, jednak nadal można liczyć na to, że tiszerty opuszczające pralkę, nadal będą miały proste szwy, a nie na skos, z puszczonymi oczkami, które trzeba łapać szydełkiem do…