Niedoceniane zawody – grajek uliczny

Niedoceniane zawody - grajek uliczny

Nadejście lata oznacza zwykle dodatkową, uliczną i w pełni egalitarną edycję „Mam talent”. Bez wyszczekanego jury, bez castingów i eliminacji, uzdolniona część społeczeństwa, czy obiektywnie czy też jedynie we własnym mniemaniu, może w pełni rozwinąć skrzydła i przy okazji zarobić parę groszy. Najpopularniejsza jest oczywiście gitara, która nie dość, że jest łatwiejsza w transporcie niż na przykład fortepian to jeszcze gwarantuje poruszenie czułych strun u słuchaczy, mamiąc dalekim wspomnieniem harcerskiego ogniska i tym sposobem skłaniając do większej hojności. Stąd zapewne niesłabnąca popularność utworów Starego Dobrego Małżeństwa. Chociaż daje się zauważyć, że Mury także trzymają się mocno. To raczej nie dziwi w kraju, gdzie jedna czwarta społeczeństwa nadal słyszy pobrzękujące u nóg kajdany. Letni wysyp talentów z pewnością może być powodem do radości, zwłaszcza w narodzie uchodzącym za raczej ponury i słabo umuzykalniony. Niestety nastrój ulicznej fiesty rzadko udziela się służbom…