• Kultura

    Dirty dancing w zakładzie karnym

    O wyzwalającej sile tańca powstało już wiele filmów, najczęściej dość banalnych. No bo jaką głębię można na ten przykład odnaleźć w Dirty Dancing? Okowy konwenansów, które niby pętają głównych bohaterów, wydają się jednak trochę przerdzewiałe i trzymają słabo. Baby jakoś nie miewa większych problemów, by wyrwać się samopas w świat i szwędać się gdzie dusza zapragnie, a Johnny, uciemiężony przez  cwanego kapitalistę też się nie przepracowuje. Jak pisał Umberto Eco, odnosząc się akurat do filmów nie tanecznych, lecz pornograficznych „jeśli Gilberto, pragnąc zgwałcić Gilbertę, musi udać się z piazza Cordusio na corso Buenos Aires, film pokazuje, jak samochód Gilberta pokonuje cała trasę, nie oszczędzając nam ani jednych świateł po drodze.…