• Kultura

    Mała ruda i komandosi

    Zeby była jasność – nie jest tak, że potrafię rozpoznać rękę kobiety reżyserki bez zapoznania się z „listą płac”. W każdym razie nigdy nie próbowałam. Kobiet, trudniących się reżyserią jest na tyle mało, że jak już któraś nakręci film, robi się o nim głośno, właśnie przez pryzmat płci. Gender w twórczości uważam jednak za czynnik istotny, no bo to jest jednak inna wrażliwość. Każda z płci ma własną, nie mnie oceniać, oprócz tego, że ta kobieca jest lepsza. Nie chodzi mi o to, by twórczość kobieca była „krwią menstruacyjną pisana”, jak wnioskowała Erica Jong. Tak twórczość szybko się nudzi, jest zbyt natarczywa, choć ma swoje zwolenniczki. Ja do fanów Wirginii…

  • Kultura

    Bane

      No dobrze, być może komiksy, fantasy i superbohaterowie nie należą  do dziedziny, którą intuicyjnie zaliczamy do kręgu zainteresowań 40-letniej kobiety. Przyznaję, że było sporo czasu, żeby z tego wyrosnąć. Jak widać nie wszystkim się udało i w niektórych 40-tkach pozostało coś z małego chłopca, którym nigdy nie były. Z szybkiego przeglądu widowni w kinie wiem, że jest nas więcej. Przechodząc do meritum – jestem zdeklarowaną fanką geniuszy zła. Filmy z serii bondowskiej mam poukładane w pamięci nie według odtwórców roli agenta 007, ale według czarnych charakterów. Poza tym  uwielbiam profesora Moriarty’ego, Jokera w obu kreacjach aktorskich, Hannibala Lectera, Dartha Vadera, Sarumana,  Voldemorta i Freddy’ego Krugera. Pułkownik Hans Landa skradł…