• Kultura

    Obejrzałam coś fajnego

    I jest to takie fajne, że postanowiłam zrobić sobie przerwę od seksownych kociaków filmowych. Bo w tym, co w tytule, kociaka żadnego nie ma, wręcz przeciwnie, no ale brytyjskie produkcje słyną z propagowania alternatywnych wzorców urody. Moim ulubieńcem jest pan z lewej: Kris Marshall i Daisy Donovan w „Zgonie na pogrzebie” 2007 Ale w tym filmie, co go teraz mam na myśli, ale jeszcze nie ujawniam, gdyż trzymam suspense, akurat go nie ma. I bardzo dobrze, bo po „Kochanie, poznaj moich kumpli” powinien wczołgać się pod szafę i poczekać aż ludzie zapomną. Ale do rzeczy. Po obejrzeniu trailera tego filmu, co to jeszcze nie wiecie i mając  w świeżej pamięci…