• Moda

    Ulica Sezamkowa

    …czyli kontynuacja wątku „jak najmniej na sobie”. Przyznam, że po zakupie tej sukienki w zeszłym roku na duuużej przecenie, miałam przez pewien czas podejrzenie, że zaopatrzyłam się w weather killera.  Kiedy ją kupowałam, żar lał się z nieba, pan z DHL-u dostarczył mi ją już w strugach deszczu, a potem było tylko gorzej.  Więc jeśli ktoś się zastanawia, kto zabił ubiegłoroczne wakacje to już mamy winnego. W internetowym sklepie netaporter mają taki fajny dinks jak filmiki video, na których widać, jak przepięknie skonstruowana przez Boga/Bogów/ Naturę (chcę zachować polityczną poprawność) modelka przechadza się w oferowanym ciuchu. I strasznie mi się spodobało, jak ta falbana za nią powiewa. netaporter.com   Po…

  • Moda

    Mało

    Bywają takie dnie, kiedy własna skóra wydaje się zbyt uciążliwym odzieniem. Nie wiem w sumie jak to jest z tym ociepleniem klimatu, ale osobiście mam wrażenie, że takich dni jest coraz więcej. Rano asekuracyjnie  uciekłam za miasto, ale ulga nie była specjalnie zauważalna. Chociaż oczywiście jeśli już dogorywać z gorąca to lepiej pod gruszą na dowolnie wybranym boku niż w nagrzanym blokowisku. Niestety musiałam wrócić z powodu zębów. Nie moich, tylko Gremlina. Okazało się, że jego wytrwała polityka olewania tej części ciała przynosi spodziewane rezultaty, a nawet lepiej. Liczyłam na maksymalnie dwa ubytki, ale dentystka rozwiała moje nadzieje, odkrywając siedem. Podjęłam  próbę negocjacji i ostatecznie stanęło na pięciu. Na podwórku…