• Jedzenie,  Miejsca

    U wód, czyli jak wyleczyć choroby krążenia

    Perła uzdrowisk, Nałęczów to, jak wynika z wikipedii, jedyne aktualnie miejsce o profilu stricte kardiologicznym. Przyjeżdżają tam pacjenci z nadciśnieniem tętniczym, po zawałach i z chorobami układu krążenia. Tak jest w teorii. W praktyce Nałęczów chwali się także tym, że potrafi postawić na nogi osoby ze schorzeniami ortopedycznymi. Metody, którą stosuje, nie zawahałabym się nazwać oryginalną i nowatorską. W Nałęczowie miażdżycę i jęczące stawy leczy się słodyczami. W Parku Zdrojowym jest oczywiście obowiązkowa pijalnia. Żeby nikt nie przeoczył, widnieje nawet szyld z wielkim napisem PIJALNIA. Rzeczywiście kilka lat temu znajdowała się tam pijalnia wód. Obecnie – pijalnia czekolady firmy Wedel. Wody zostały wstydliwie zepchnięte do oficyny, do której nie tak…

  • Kultura,  Miejsca,  Życie

    A tymczasem nad Zegrzem…

    Zalew Zegrzyński, podobnie jak reszta okolic okołowarszawskich, znajdujących się po drugiej stronie Wisły, był dla mnie zawsze znacznie bardziej odległy niż wynika z mapy. Jak już się człowiek chciał wyrwać z miasta, to jeździło się, owszem, do Dziekanowa, czy w drugą stronę do Powsina, bo te miejsca, jako położone po „naszej stronie”, były oswojone. No ale za Wisłę? To tak jakby pojechać do innego kraju.   Zegrzyniak nie miał zresztą zbyt dobrej sławy, taka podmiejska filia „zatoki czerwonych świń”. Pamiętam z dzieciństwa opinie, że jeśli się nie jest socjalistycznym prominentem to się nad Zegrze nie jeździ, bo i po co? No i koniec końców przyjrzałam się temu Zegrzyniakowi dopiero w…