Boczne drogi

Boczne drogi

  Jednym z objawów upływu czasu, może nie najważniejszym, ale trochę jednak dolegliwym, jest trudność z odtworzeniem w pamięci miejsc, zanim zmieniły się nieodwracalnie. Nie twierdzę, że Zoliborz i Bielany zostały jakoś wyjątkowo boleśnie doświadczone przez developerów i architektów, z których większość, moim zdaniem, powinna iść siedzieć za zbrodnie przeciwko estetyce.  Ani nawet, że powinny na zawsze pozostać skansenem. Chociaż jeśli chodzi o to drugie to, nie ukrywam, miło by mi było. 40 lat temu ulica Powązkowska składała się z dwóch cmentarzy i kościoła po jednej stronie oraz zakładów kamieniarskich i kilku ruin po drugiej. Od tego czasu każdy skrawek wolnego miejsca został zabudowany blokami, a te, które nie były wolne, zostały zabudowane po wyburzeniu starych.  Jako stała podróżniczka trasy autobusu 122 zapewniam, że wiem, co mówię. I mimo że zmiany dokonywały się niejako na moich oczach, ciągle coś  mnie…

Żelechów

Żelechów

Kłopot z Warszawą jest taki, że niby w miarę w centrum, tylko wszędzie daleko. Gdyby nie permanentnie zakorkowane wylotówki to pewnie byłoby bliżej. Nawiasem mówiąc gratuluję odwagi kandydatowi na prezydenta z Warszawy, trzeba mieć zaprawdę tupet, żeby naobiecywać gruszek na wierzbie z perspektywy Ząbek, które wraz z Markami od lat bezskutecznie walczą o obwodnicę. Więc, że tak powiem, była szansa się wykazać, nawet niejedna. No ale jest jak jest, ludzie pobudowali domki w zacisznej okolicy, licząc na śpiewające ptaszki i sarenki podchodzące pod ogrodzenie, a zamiast tego mają sznur samochodów przed furtką. Tak, taka jestem cięta, że  musiałam o tym wspomnieć. Nieistniejąca obwodnica w istotnym stopniu zamyka drogę na  wschód, czyli do moich ukochanych miejsc: Białowieży i Augustowa. Trzeba więc było pilnie znaleźć coś bliżej i w inną stronę.  Zelechów wyszedł nam przypadkiem. Wracając pod koniec wakacji z Nałęczowa, który…