• Kultura,  Miejsca

    Kopernik

      O Centrum Nauki Kopernik wszyscy mniej więcej wiedzą to samo: fajne miejsce, z tym że dostać się – senne marzenie.  No i tak się przejeżdża koło tego gmachu w tę czy we wtę, zerkając z daleka na naćkane jeden na drugim samochody wzdłuż Wybrzeża Kościuszkowskiego i kolejkę przed wejściem jak za socjalizmu po mięso kartkowe, a motywacja zniżkuje. Jak wspomniałam onegdaj, trafia mi się czasem fart w postaci wejściówek na różne imprezy i tak było tym razem. Zostaliśmy ze starym  obdarowani voucherami do Kopernika, więc grzech nie skorzystać, zwłaszcza że ferie, czyli czas, kiedy chodzi się w takie miejsca. Udało nam się dostać do środka po zaledwie 20 minutach…

  • Kultura

    Filmy jak kocyk

    No i tak się porobiło, że przekształciłam się w totalny flak pod każdym względem. Co oznacza, że przyszła pora na sen zimowy. Do marca, z krótkimi przerwami okolicznościowymi, będę trwała w półhibernacji, budząc się co jakiś czas celem ponarzekania na pogodę, krótkie dnie i w ogóle dupny klimat. Nie przepadam za tą formą egzystencji. Na szczęście istnieje doraźny ratunek w postaci filmów kocykowych, którymi od czasu do czasu można sobie poprawić samopoczucie na zasadzie refleksji, że inni , niechby nawet fikcyjni, mają jeszcze bardziej chujowo.   Nie jest to gatunek powszechnie przyjęty. Kocykowe filmy zaliczane bywają do tak odległych kategorii jak dramat psychologiczny, komedia obyczajowa, bądź też do modnego ostatnio…