Terytorium Komanczów

Terytorium Komanczów

Arturo Perez – Reverte, pisarz, były korespondent wojenny, w swoich wspomnieniach z wojny bałkańskiej wyjaśnił czytelnikom, że tytułowe terytorium Komanczów oznacza, w jego zawodowym slangu, miejsce, z którego najlepiej od razu zawrócić, ziemię chwilowo niczyją „To jest miejsce,  gdzie słyszysz, jak szkło trzeszczy pod butami i, choć nikogo nie widzisz, wiesz, że jesteś obserwowany. To tam, gdzie nie widzisz luf, ale lufy widzą ciebie”. W takie właśnie miejsce zostali wysłani dwaj bohaterowie filmu Martina Scorsese Milczenie.  Młodzi jezuici portugalskiego pochodzenia: Francisco i Sebastian w połowie XVII wieku udali się do Japonii, by podjąć misję ewangelizacyjną, przerwaną przez ich zamęczonych na śmierć poprzedników. Shûsaku Endô, autor powieści, którą Scorsese przeniósł na ekran,  zaklina się, że historia jest oparta na faktach, zaś postacie portugalskich zakonników przewijają się w opowieściach holenderskich kupców, jedynej  w owym czasie europejskiej nacji, której Japończycy zezwalali na legalny przyjazd  i…

Filmy dla dorosłych. Ale nie takie…

Filmy dla dorosłych. Ale nie takie...

Zacznijmy od rozgrzewki, czyli zdefiniowania co to jest film dla dorosłych.  I tu psikuta, bo wcale nie to. Jasne, na pewnym etapie te, które ja mam na myśli i te, które Państwu zapewne przyszły do głowy, są bardzo do siebie podobne. Czyli fabuła jest kwestią drugorzędną, w zasadzie mało istotną, stanowiącą tylko tło. Podobnie didaskalia. Nie ma większego znaczenia, gdzie rozgrywa się film, czym bohaterowie zajmują się zawodowo i jak mieszkają.  To tak w odróżnieniu od filmów akcji, gdzie kluczowym jest fakt, że główny bohater jest detektywem, czy obyczajówek z wyższych sfer, w których najważniejsza jest torebka Baywatch Mullberry. Wyjaśniwszy te subtelności, dochodzimy do skrzyżowania. Treścią filmów dla dorosłych, o których chcę napisać, są emocje i relacje międzyludzkie. Jest od nich aż gęsto.  Czyli odwrotnie niż w tych innych. Ostatnio cosik przymało jest takich, znaczy tych pierwszych. Myślę, że głównym…

Zagraj to jeszcze raz

Zagraj to jeszcze raz

Tak się jakoś złożyło, że tegoroczny sezon jesienno – zimowy obfituje w utwory już słyszane oraz brzmiące znajomo twarze. W polityce mamy powtórkę z lat 2005 – 2007 z coraz bliższym echem PRL-u, co rzeczywiście może budzić nostalgię i sprawić, że ludzie poczują się młodziej, chociaż na dłuższą metę to może nie wystarczyć. W kinie zaś, niemal synchronicznie, pojawiły się dwa powroty do przeszłości, a powiedzieć o nich, że są rodzajem podsumowania dotychczas powstałych serii to jakby nic nie powiedzieć. Zarówno filmy bondowskie jak i Gwiezdne Wojny są bowiem czymś o wiele większym. Są nie tylko kamieniami milowymi światowej kinematografii, lecz także, a może głównie, zjawiskami popkulturowymi, na których wychowały się całe pokolenia. Dlaczego piszę o nich łącznie? Ano dlatego, że bardzo wiele je łączy. Zarówno Spectre jak i Przebudzenie Mocy dosłownie ociekają ciepłą nostalgią i odtworzonymi  z całym pietyzmem szczególikami,…