Zapiski na serwetce ze stołówki cz. ostatnia

Zapiski na serwetce ze stołówki cz. ostatnia

Dzień szósty Totalne załamanie kondycyjne. Takie po całości. Od rana nic, tylko rozmowy o cierpieniu. Połowę turnusu trzęsie, a druga połowa odtoksycznia się w toalecie. Ja na razie przynależę do pierwszej grupy, chociaż z racji spektakularnych efektów ,wolałabym do drugiej. No nic, taki lajf, pechowcom zawsze pod górkę. Ci, którzy mają odwagę oddalić się od łazienki, idą, jak co rano, na basen.  Ponieważ jest to zarazem ta grupa, którą trzęsie, po ćwiczeniach w te pędy lecimy do jacuzzi, żeby posiedzieć w cieple. Przy okazji wychodzi nam test na wyporność, czyli ile osób zdoła się zmieścić w czteroosobowym jacuzzi i okazuje się, że siedem w całości plus dwie pary nóg bez reszty tułowia. A zaznaczę, że Aniołki Victoria’s Secret raczej na wczasy odchudzające do Jastrzębiej nie przyjeżdżają, w każdym razie na pewno nie zauważyłam Mirandy Kerr na naszym turnusie. Trwa licytacja,…

Facebook

Dżisas, wygląda na to, że mam pejdża na fejsie. A powszechnie wiadomo, że kto nie ma pejdża ten nie istnieje. Nie żebym to sama zrobiła, co to to nie. Jestem za tępa na takie internetowe wygibasy. Dzięki Danka!