• Kultura

    Subiektywny, niepełny i skrótowy ranking filmów oscarowych, a co gorsza w częściach. Nie warto czytać…

    Obejrzałam już prawie wszystkie, bez „Romy” (nadal dochodzę do siebie po „Zimnej wojnie”)  i „Czarnej Pantery”, no bo jednak trochę się szanujmy. Nie mam nic przeciwko Marvelowi, nawet lubię, ale ta nominacja to jakaś pomyłka. No więc tak: „Czarne Bractwo BlackKKKlansman” Spike’a Lee.  Lee  wytyczył, podobnie jak Lantimos w „Faworycie”, nową drogę opowiadania o dyskryminacji. Potraktował ten temat jak każdy inny, bez padania na kolana, tworzenia moralitetów, rozdrapywania ran. Amerykańskie wyrzuty sumienia na tle segregacji rasowej są Europejczykom równie bliskie co muzyka country, futbol amerykański  i głosy elektorskie, czyli teoretycznie rozumiemy, ale niekoniecznie współodczuwamy. Lee stworzył film uniwersalny, zrozumiały wszędzie, a nawet, tu mocno zaryzykuję, trochę pojechał  kultowym „Big Lebowskim”. …

  • Kultura,  Ludzie,  Miejsca

    Mui Ne czyli jak być nierosyjską Rosjanką w Wietnamie

    Wracając do relacji z Wietnamu, większość turystów prędzej czy później kończy w Mui Ne. Jest to przepiękne wybrzeże, zawłaszczone przez sieci hotelowe. Oprócz tego nie ma dosłownie nic. Jako atrakcje turystyczne polecane są: mierzący 49 metrów posąg leżącego Buddy, ale to nie jest żaden zabytek, po prostu poraża wielkością, a dodatkową atrakcją jest to, że można się do niego dostać wyłącznie kolejką linową, największy na świecie szkielet wieloryba, uważanego przez rdzennych mieszkańców Mui Ne za istotę świętą i opiekuńczą, zabytkowa świątynia czamska, białe wydmy, przypominające krajobraz Tatooine, czerwone wydmy oraz „strumyk wróżek”. Można to wszystko spokojnie opędzić w jeden dzień. W tym celu udaliśmy się do miejscowej agencji turystycznej, która,…