Dzień, w którym Wietnam wygrał z Malezją

Dzień, w którym Wietnam wygrał z Malezją

15 grudnia, w dniu, w którym odbywała się finałowy mecz ASEAN, czyli Mistrzostw Azji Południowo Wschodniej, po czterogodzinnej podróży z Mui Ne dojechaliśmy wreszcie do Sajgonu. Do tego momentu myślałam, że Bangkok jest zatłoczony. Widziałam sporo miast, których mieszkańcy potrafią wygenerować sporo zamieszania i jeździć z fantazją,  na przykład w Santo Domingo na trzech pasach mieści się przeciętnie pięć sznurów samochodów, już nawet nie licząc tych jadących pod prąd, w Denpasar krążą roje skuterów, no, jest trochę ruchliwych i głośnych miast na świecie, jednak żaden spośród tych, które do tej pory zwiedziłam, nie może się równać z Sajgonem. To jest miasto, które na dzień dobry wali cię na odlew w pysk, a potem powtarza ciosy regularnie, żeby równo spuchło. Mniej więcej taki uczuć, jakby ktoś ci wyciągnął nerwy na wierzch i grał na nich ciężkiego rocka. To nawet nie jest stopniowy…