Polska zasługuje na PiS

Polska zasługuje na PiS

Kiedy mniej więcej rok temu po raz pierwszy usłyszeliśmy chwytliwe hasło o świniach oderwanych od koryta, których kwik rozpaczliwie niesie się przy każdej próbie wyrażenia sprzeciwu wobec czegokolwiek, byłam pewna, że zrobi oszałamiającą karierę. W tym krótkim przekazie zawiera się bowiem wszystko, co forsuje Prawo i Sprawiedliwość. Nieważne, jakie masz kwalifikacje, jak długo się uczyłeś, zdobywałeś doświadczenie, czy masz talent czy nie masz, twój byt uzależniony jest wyłącznie od koryta, którym zarządza władza. W jej wyłącznej gestii leży decyzja, czy zasługujesz na to, by załapać się na rozdawnictwo dóbr i przywilejów, czy też nie. I nie ma tu znaczenia, czy jesteś światowej klasy transplantologiem, sędzią z wieloletnim dorobkiem, hrabią, spowinowaconym z większością europejskiej arystokracji, laureatem Nobla czy aktorem, który zagrał w superprodukcji z hollywoodzką megagwiazdą. Kłopot polega na tym, że PiS, a w jeszcze większym stopniu jego elektorat, jest szalenie…