Seria niefortunnych zdarzeń Lemony Ducka

Seria niefortunnych zdarzeń Lemony Ducka

W siódmej klasie wypadła nasza kolej na przygotowanie martyrologicznej akademii ku czci. Swoją drogą, jaki to był szczęśliwy czas w życiu, gdy człowiekowi wystarczyło spojrzeć na wiersz, żeby zapamiętać go na dekady. Mój zaczynał się dramatycznie: „A więc stało się! Gruzy już tylko i klęska”. Przypomniałam sobie ten cytat, obserwując serię niefortunnych zdarzeń, która właśnie rozegrała się na naszych oczach. Ułańska szarża Prawa i Sprawiedliwości na Unię Europejską skończyła się podobnie jak w 1939 roku, co z właściwym sobie wdziękiem przypomniał Tomasz Lis w Newsweeku,  wyjaśniając swoim czytelnikom, że Polska jest obecnie osamotniona jak nigdy, licząc od pamiętnego września. Trudno tu raczej mówić o przypadku, choć niewątpliwie dałoby się znaleźć dowody na działanie w afekcie. Wyciągnięcie z rękawa Jacka Saryusza – Wolskiego pozostawia wiele wątpliwości co do stanu psychicznego nie tylko pomysłodawcy, lecz także samego kandydata. Fakt, że po trzech…