Filmy dla dorosłych. Ale nie takie…

Filmy dla dorosłych. Ale nie takie...

Zacznijmy od rozgrzewki, czyli zdefiniowania co to jest film dla dorosłych.  I tu psikuta, bo wcale nie to. Jasne, na pewnym etapie te, które ja mam na myśli i te, które Państwu zapewne przyszły do głowy, są bardzo do siebie podobne. Czyli fabuła jest kwestią drugorzędną, w zasadzie mało istotną, stanowiącą tylko tło. Podobnie didaskalia. Nie ma większego znaczenia, gdzie rozgrywa się film, czym bohaterowie zajmują się zawodowo i jak mieszkają.  To tak w odróżnieniu od filmów akcji, gdzie kluczowym jest fakt, że główny bohater jest detektywem, czy obyczajówek z wyższych sfer, w których najważniejsza jest torebka Baywatch Mullberry. Wyjaśniwszy te subtelności, dochodzimy do skrzyżowania. Treścią filmów dla dorosłych, o których chcę napisać, są emocje i relacje międzyludzkie. Jest od nich aż gęsto.  Czyli odwrotnie niż w tych innych. Ostatnio cosik przymało jest takich, znaczy tych pierwszych. Myślę, że głównym…