Żelatyna

Żelatyna

Kojarzycie sytuacje, gdy po raz pierwszy w życiu usłyszy się jakieś słowo, poznaje się jego  znaczenie i nagle  okazuje się, że wszyscy o niczym innym nie mówią? W moi przypadku było tak z żelatyną. Poznałam to słowo w wieku jakiś dziesięciu lat, żelatyna wtedy funkcjonowała w postaci rozpuszczalnych, przezroczystych  płatów.  Była w każdym domu, bo za socjalizmu jak cokolwiek do sklepów rzucili, to się kupowało na zapas, obojętnie, czy potrzebne, czy nie. Ale że kuchnia nigdy mnie nie interesowała, to skąd mogłam wiedzieć, co to jest i do czego służy? Dowiedziałam się, kiedy sąsiadka z góry przyszła pożyczyć żelatynę od mojej Mamy. I znienacka to, udane skądinąd, słowo (bo jakoś tak jest, że „ż”  często dodaje wyrazom romantycznej wykwintności, jak oranżeria, żaluzja, żabnica, żonkil, żywopłot, aranżacja),   zaczęło wyskakiwać zewsząd. Ze Świata Młodych i Filipinki, z lekcji ZPT, z rozmów…

Twin Peaks

Twin Peaks

Na początek osobiste zwierzenie poczynię, że bywam sentymentalna. Wprawdzie na blogu i w ogóle na co dzień lubię się kreować na socjopatkę, jednak zasadniczo miewam przebłyski uczuć wyższych. Lubię na przykład powspominać stare czasy, a konkretnie, w jak czarnej dupie wtedy byłam, zresztą większość z nas i jak bardzo nierealistyczne wydawało mi się życie, które obecnie wiodę. Do tych rozważań natchnęły mnie: serial, film oraz trzynastolecie naszego członkostwa w Unii, które obecna partia rządząca stawia pod znakiem zapytania. Głównie chodzi o trucicieli i przybłędy, których obecnością zostaniemy niewątpliwie zalani, gdy tylko zasiedzimy się dłużej w strukturach, ale nie tylko, no bo kto to widział, żeby ktoś nam się wtrącał w wycinkę stuletnich dębów, zwłaszcza, że, jak ostatnio wyznała pani z nadleśnictwa, miały nie sto lat tylko zaledwie 98, co zupełnie zmienia postać rzeczy i naród odetchnął z ulgą, że się…

Terytorium Komanczów

Terytorium Komanczów

Arturo Perez – Reverte, pisarz, były korespondent wojenny, w swoich wspomnieniach z wojny bałkańskiej wyjaśnił czytelnikom, że tytułowe terytorium Komanczów oznacza, w jego zawodowym slangu, miejsce, z którego najlepiej od razu zawrócić, ziemię chwilowo niczyją „To jest miejsce,  gdzie słyszysz, jak szkło trzeszczy pod butami i, choć nikogo nie widzisz, wiesz, że jesteś obserwowany. To tam, gdzie nie widzisz luf, ale lufy widzą ciebie”. W takie właśnie miejsce zostali wysłani dwaj bohaterowie filmu Martina Scorsese Milczenie.  Młodzi jezuici portugalskiego pochodzenia: Francisco i Sebastian w połowie XVII wieku udali się do Japonii, by podjąć misję ewangelizacyjną, przerwaną przez ich zamęczonych na śmierć poprzedników. Shûsaku Endô, autor powieści, którą Scorsese przeniósł na ekran,  zaklina się, że historia jest oparta na faktach, zaś postacie portugalskich zakonników przewijają się w opowieściach holenderskich kupców, jedynej  w owym czasie europejskiej nacji, której Japończycy zezwalali na legalny przyjazd  i…

Seria niefortunnych zdarzeń Lemony Ducka

Seria niefortunnych zdarzeń Lemony Ducka

W siódmej klasie wypadła nasza kolej na przygotowanie martyrologicznej akademii ku czci. Swoją drogą, jaki to był szczęśliwy czas w życiu, gdy człowiekowi wystarczyło spojrzeć na wiersz, żeby zapamiętać go na dekady. Mój zaczynał się dramatycznie: „A więc stało się! Gruzy już tylko i klęska”. Przypomniałam sobie ten cytat, obserwując serię niefortunnych zdarzeń, która właśnie rozegrała się na naszych oczach. Ułańska szarża Prawa i Sprawiedliwości na Unię Europejską skończyła się podobnie jak w 1939 roku, co z właściwym sobie wdziękiem przypomniał Tomasz Lis w Newsweeku,  wyjaśniając swoim czytelnikom, że Polska jest obecnie osamotniona jak nigdy, licząc od pamiętnego września. Trudno tu raczej mówić o przypadku, choć niewątpliwie dałoby się znaleźć dowody na działanie w afekcie. Wyciągnięcie z rękawa Jacka Saryusza – Wolskiego pozostawia wiele wątpliwości co do stanu psychicznego nie tylko pomysłodawcy, lecz także samego kandydata. Fakt, że po trzech…