Boczne drogi

Boczne drogi

  Jednym z objawów upływu czasu, może nie najważniejszym, ale trochę jednak dolegliwym, jest trudność z odtworzeniem w pamięci miejsc, zanim zmieniły się nieodwracalnie. Nie twierdzę, że Zoliborz i Bielany zostały jakoś wyjątkowo boleśnie doświadczone przez developerów i architektów, z których większość, moim zdaniem, powinna iść siedzieć za zbrodnie przeciwko estetyce.  Ani nawet, że powinny na zawsze pozostać skansenem. Chociaż jeśli chodzi o to drugie to, nie ukrywam, miło by mi było. 40 lat temu ulica Powązkowska składała się z dwóch cmentarzy i kościoła po jednej stronie oraz zakładów kamieniarskich i kilku ruin po drugiej. Od tego czasu każdy skrawek wolnego miejsca został zabudowany blokami, a te, które nie były wolne, zostały zabudowane po wyburzeniu starych.  Jako stała podróżniczka trasy autobusu 122 zapewniam, że wiem, co mówię. I mimo że zmiany dokonywały się niejako na moich oczach, ciągle coś  mnie…