Żelechów

Żelechów

Kłopot z Warszawą jest taki, że niby w miarę w centrum, tylko wszędzie daleko. Gdyby nie permanentnie zakorkowane wylotówki to pewnie byłoby bliżej. Nawiasem mówiąc gratuluję odwagi kandydatowi na prezydenta z Warszawy, trzeba mieć zaprawdę tupet, żeby naobiecywać gruszek na wierzbie z perspektywy Ząbek, które wraz z Markami od lat bezskutecznie walczą o obwodnicę. Więc, że tak powiem, była szansa się wykazać, nawet niejedna. No ale jest jak jest, ludzie pobudowali domki w zacisznej okolicy, licząc na śpiewające ptaszki i sarenki podchodzące pod ogrodzenie, a zamiast tego mają sznur samochodów przed furtką. Tak, taka jestem cięta, że  musiałam o tym wspomnieć. Nieistniejąca obwodnica w istotnym stopniu zamyka drogę na  wschód, czyli do moich ukochanych miejsc: Białowieży i Augustowa. Trzeba więc było pilnie znaleźć coś bliżej i w inną stronę.  Zelechów wyszedł nam przypadkiem. Wracając pod koniec wakacji z Nałęczowa, który…