• Życie

    Wychowaliśmy kogo co? Biernik

    Z wyjątkiem czynnych pedagogów, mało kto na co dzień zastanawia się nad etymologią nazw przypadków. Mnie akurat los zmusił. Jak co roku z okazji matury żurnaliści włosy rwą z głowy nad kondycją pogrążonej w testomanii edukacji. Na szczęście w tym roku mamy już odpowiedź na pytanie, po co warto studiować: „Absolwenci z dyplomem trafiają do firm typu call – center, fabrycznych montowni, zostają recepcjonistami i kasjerami, bo są od tych po zawodówkach lepsi w wypełnianiu procedur – diagnozuje Polityka – Po naszym systemie szkolnym – wręcz idealni.” Mając codzienny kontakt z nastolatkiem, przemielonym przez 3 kolejne etapy nauczania, ciężko się z tym nie zgodzić. Wystarczy zadać proste pytanie, dajmy na…

  • Kultura

    Dwóch narcyzów i krzesło

      Nigdy nie ukrywałam, że moje życie obfituje w uczuciowe trudności. Czy chodzi o jedzenie, czy spodnie typu bojówki czy o rękodzieło dziewiarskie, bywa ciężko. No, widać taka karma. Moje relacje z Woody’m Allenem także nie należą do prostych. Ledwo się nabierze nadziei, że idzie ku dobremu, gość wywija kolejny numer, po którym ręce opadają i w ogóle wszystko. No ale bezpieczniej może skoncentrować się na twórczości. Osobiście uważam Allena za jeden z piękniejszych umysłów XX wieku. Zdaje się nie podlegać żadnym ograniczeniom. Tam, gdzie u większości ludzi występuje jakaś bariera, po której dalsze rozwijanie tematu wydaje się niemożliwe, Allen dopiero się rozpędza. Biblijny dramat Hioba, wygląda według niego tak,…