• Kultura

    Noe, morderca Boży

      Ooops I did it again. Kiedy zwierzyłam się znajomej, że właśnie wybrałam się na film o Noem, wybranym uprzednio przez Boga, co wątpiący w skuteczność lekcji religii dystrybutor postanowił dodatkowo podkreślić w tytule, dała mi do zrozumienia, że na stawianie do pionu osoby dwukrotnie już rozczarowanej Hobbitem, zwyczajnie szkoda czasu. Naprawdę nie jestem w stanie tego wytłumaczyć. Wygląda na to, że z superprodukcjami w 3D łączy mnie jakaś masochistyczna relacja, bo jak inaczej wyjaśnić fakt, że dostaję po łbie i wracam po więcej? Hit me baby one more time. Na swoje usprawiedliwienie napomknę tylko, że skorośmy się już ze starym nastawili na pójście do kina, wyszło, że wybór mamy…

  • Jedzenie

    Złoty Okoń pod Serockiem

    Okolice Serocka słyną głównie ze Złotego Lina, który regularnie gościł w ścisłej czołówce rankingu Polityki autorstwa Piotra Adamczewskiego i śp. prof . Garlickiego. W Złotym Linie nie byłam od lat, więc nie wiem, jak to tam teraz wygląda, natomiast moim odkryciem zeszłego sezonu okazał się położony z drugiej strony Serocka Złoty Okoń. Głównie po tym względem, że w stałej sprzedaży posiada kargulenę. Z karguleną sprawa jest skomplikowana. Pokochałam ją  jeszcze za socjalizmu. Wtedy, jak być może niektórzy pamiętają, dostępność różnych towarów była w dużej mierze dziełem przypadku i jakiś tajemnych knowań urzędników od handlu zagranicznego i nie miała nic wspólnego z ich rzeczywistą wartością. W Polsce tamtych czasów łatwiej  (…