• Kultura,  Miejsca

    Kopernik

      O Centrum Nauki Kopernik wszyscy mniej więcej wiedzą to samo: fajne miejsce, z tym że dostać się – senne marzenie.  No i tak się przejeżdża koło tego gmachu w tę czy we wtę, zerkając z daleka na naćkane jeden na drugim samochody wzdłuż Wybrzeża Kościuszkowskiego i kolejkę przed wejściem jak za socjalizmu po mięso kartkowe, a motywacja zniżkuje. Jak wspomniałam onegdaj, trafia mi się czasem fart w postaci wejściówek na różne imprezy i tak było tym razem. Zostaliśmy ze starym  obdarowani voucherami do Kopernika, więc grzech nie skorzystać, zwłaszcza że ferie, czyli czas, kiedy chodzi się w takie miejsca. Udało nam się dostać do środka po zaledwie 20 minutach…

  • Jedzenie,  Miejsca

    W kwestii wyszynku

      W opisie katalogowym, dotyczącym naszego hotelu w Gambii, znaleźliśmy informację „bary i restauracje w odległości spaceru”. No i tak rzeczywiście jest. Tylko niekoniecznie na pierwszy rzut oka. Wzdłuż plaży rozciągają się takie obiekty:       A tak wygląda zwyczajowy dostawczak: Nie od razu pojęliśmy, na co właściwie patrzymy. Na szczęście był z nami Aleks, który dokładnie wytłumaczył, na czym polega plażowy wyszynk. Otóż idzie się do wybranego baru koło południa, składa się zamówienie, zostawia zaliczkę i o umówionej porze należy zgłosić się na obiadokolację. Troszku cofnęliśmy się przed tą myślą, gdyż wydawała nam się nieco zbyt odważna, chociaż z niejednego pieca chleb jedliśmy. Wydawało się więc, że jedyną…