• Życie

    Wprowadzenie do anatomii na podstawie reklam telewizyjnych i radiowych

    W filmie Gliniarz w przedszkolu rezolutny sześciolatek informuje Arnolda Schwarzeneggera, że „chłopcy mają penisy, a dziewczynki waginy”. To było dawno temu w Ameryce. U nas aktualnie jest trochę inaczej. Z okazji długiego weekendu zdarzyło mi się liznąć trochę telewizji komercyjnej. Do tej pory żałuję. Bloki reklamowe skądyś urosły do rozmiarów dwudziestominutowych, a w każdym razie wystarczających, by kompletnie stracić wątek. Z doświadczenia zapewniam, że nie da się z tego wybrnąć bez gruntownej burzy mózgów, więc pojedyncza szarża jest z góry skazana na niepowodzenie. Zaraz, zaraz, co to było…? Coś o wężu? Nie, o małpach chyba, pamiętam, że działo się w dżungli. Okazuje się, że był to Maverick na TV7.   No…

  • Kultura,  Miejsca

    Cud nad Wisłą

    Ach, cóż to były za emocje! Nie żebym była wyjątkowo zagorzałą fanką Rogera Watersa, z całym szacunkiem, ale George Michael z niego jak z koziej dupy trąba (w tym momencie fani pomyślą: no i całe szczęście). Chociaż tak się złożyło, że jak na fankę ambiwalentną, sporo miejsca zajmuje w moim życiu, bo to już drugi koncert. Sporo się wydarzyło od Budapesztu’2007. Daje się zauważyć ogólny lifting pokazu, efekty wówczas  były na skalę opadu szczęki, teraz zapierają dech, no i świnia apgrejdowała się do guźca. Nie znam się specjalnie na afrykańskiej trzodzie, ale na moje oko to mógł być guziec. No to czemu poszłam? I to na dodatek drugi raz? Ano…