• Jedzenie

    Nieprzekonujący mazurek

    Tego, co się dzisiaj stało, nie da się w żaden sposób usprawiedliwić. W telewizorze pokazywali ludzi, którzy potrafią to jakoś obrócić w żart, a to śniegowa pisanka, a to zając podróżujący sankami, mnie to niestety nie śmieszy. Nic a nic. Na stole kuchennym mam ogródek. Zasadziłam tydzień temu, pięknie wszystko wyrosło, po prostu można zapuścić kombajn i cieszyć się plonami.  Póki siedzę tyłem do okna i patrzę na stołowy ogródek, wszystko wydaje się wporzo.  Można nawet wyobrazić sobie, że  to, co za plecami, wygląda zupełnie inaczej. Niestety w życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, że jednak trzeba wyjrzeć przez okno. A to nie nastraja, oj nie. Mimo wielkich starań nie…

  • Kultura

    Uciec, ale dokąd?

    Chyba żadna literatura nie przejawia tak silnych ciągot do ucieczki jak rosyjska. Bohaterowie marzą tylko o tym, by czmychnąć gdziekolwiek – do Moskwy, od męża, od chujowego życia, od samych siebie w ostateczności. W 20-letniej z okładem sztuce Nikołaja Kolady dwie siostry marzą dokładnie o tym, samym, co u Czechowa, tyle, że liczebność mają ciut mniejszą i nie Moskwa je pociąga, lecz Leningrad. Miejsce zresztą nie ma większego znaczenia. Przypadek zrządził, że w prowincjonalnym miasteczku, żyjącym z zakładów drobiarskich oraz koksowni, pojawia się misyjny kaowiec z dalekiego świata, mówi, że z Leningradu. Znaczy, że jest jednak życie poza miasteczkiem, co dotąd nie wydawało się takie oczywiste. Skoro więc w życiu…