Keks na pijanej gruszce

Keks na pijanej gruszce

Zeby nie było, ze jestem jakimś noł-lajfem, z mózgiem wyjałowionym serialami, postanowiłam zmienić chwilowo tematykę i  dla odmiany poruszyć sprawę  kulinariów. Może to niekoniecznie dobry pomysł, żeby zamieszczać wpis o cieście w bliskim sąsiedztwie zombie, oblizujących się na widok ofiary, ale cóż ja poradzę na to, że życie czterdziestoletniej kobiety jest burzliwe i nieprzewidywalne i nagle gdzieś spomiędzy płaszcza, szpady, żywego trupa i pilingu glikolowego wyskakuje keks. I to nie byle jaki, tylko dla osób pełnoletnich. Przygotowania do produkcji takiego ciasta powinny być szeroko zakrojone i przeprowadzone perspektywicznie. Przede wszystkim należy znaleźć chłopa. Konkretnie chłopa z zacięciem w kierunku domowego przetwórstwa spirytusowego. Następnie wyjść za niego za mąż, chociaż niekoniecznie, konkubinat też obleci.  Chłop za zacięciem w kierunku przetwórstwa jest potrzebny w celu dostarczenia składników do dalszego zagospodarowania. Mój na ten przykład już w połowie sierpnia zaopatrzył się w gąsiorki…

Guilty pleasure

Guilty pleasure

Jeśli mi ktoś napisze, że nie posiada żadnej,  nichuja nie uwierzę. Nie ma takich ludzi. Kwestią otwartą pozostaje, kto co uważa za taką grzeszną przyjemność. To sprawa osobista. Dla jednej będzie to „Pięćdziesiąt twarzy Graya”, dla drugiego – atawistyczny zew, nakazujący porzucić dom,  nieletnie potomstwo oraz włączony telewizor i gnać przez noc na stację benzynową po słoik nutelli, dla kogoś innego fizyczna niemożność wejścia na pokład samolotu bez wyliniałej pluszowej małpy, która właśnie obchodzi 40-lecie opuszczenia linii fabrycznej. Tak się składa, że drugi i trzeci przypadek  są akurat moje. Co prowadzi mnie do refleksji, że wiodę raczej rozpustne życie, obfitujące w tego rodzaju grzeszne przyjemności. Może dlatego jakoś mnie nie ciągnie do grafomańskiej pornografii, zresztą powiększony zestaw z Big Makiem uważam za większą perwersję. Do swoich – licznych, jak się okazało – guilty pleasures zaliczam produkcje z gatunku zombie apokalipsy….