• Miejsca

    Placówki

    Wpis, wbrew pozorom, nie będzie traktować o niejakim Józefie Slimaku, zaciekle broniącym swojego skrawka ziemi przed niemiecką kolonizacją. Ale blisko. Mam na myśli filmy o ziemi. Ostatnio widziałam dwa: „Spadkobierców” i „Dziennik zakrapiany rumem”. W tym pierwszym, toczącym się współcześnie, rozległa rodzina potomków kolonizatora i hawajskiej księżniczki rozważa wybór jednej spośród wielu ofert zakupu ostatniego dziewiczego kawałka Hawajów w celu postawienia na nim wielogwiazdkowego hotelu. Rodzina Kingów jest właścicielami tej ziemi, a reszta świata chce położyć na niej łapę. Podobnie  sprawy się mają w „Dzienniku zakrapianym rumem”.  Tu także chodzi o przechwycenie wyspy, z ta różnicą, że portorykańskiej.  Po II Wojnie Swiatowej znajdował się na niej poligon wojskowy, a w…

  • Jedzenie,  Życie

    Miejsce przy garach

    Jak można wywnioskować z nowej ramówki Tefałenu, jesienią pół Polski będzie gotować,  a drugie pół – sprzątać. I uważam, że bardzo dobrze, bo mam już lekki przesyt śpiewających i tańczących. Może przynajmniej coś konkretnego z tego wyniknie. Pierwsze dwa odcinki Masterchefa wprawdzie przegapiłam, ale szybko nadrobiłam na plejerze i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Cóż za emocje! Nie moje wprawdzie, bo jakoś nie potrafię wzbudzić w sobie przejęcia stopniem miękkości jagnięciny, która nie leży na moim talerzu i nawet jej nie powącham, ale odczuwam empatyczną więź z uczestnikami. Nie spodziewałam się, że casting do programu kulinarnego wzbudza tak burzliwe uczucia. Kandydaci na mistrzów kuchni wydają się znacznie bardziej zmotywowani…