• Jedzenie,  Miejsca

    Oktoberfestu ciąg dalszy

    No po prostu nie mogę się powstrzymać. Wspominałam o blaskach i cieniach jedzenia na mieście? Wspominałam. Okazuje się, że niepotrzebnie skupiłam się na egzotycznych bazarach i przydrożnych knajpach. Bo prawdziwe niebezpieczeństwo dla wątroby i żył czai się w środku zachodniej cywilizacji, w – że się tak obrazowo wyrażę – sercu. Serwowanie tłustych potraw osobom, pijącym alkohol, ma oczywiście głębszy sens. Kto czytał „Egipcjanina Sinuhe” i pamięta sposób, w jaki uniknął on śmiertelnego otrucia, wie, o co biega. Osoby, pijące mało, zestawione z dumą bawarskiej sztuki kulinarnej, znajdują się na z góry przegranej pozycji.   Dotyczy to oczywiście tylko przyjezdnych. Mieszkańcy Monachium są prawdopodobnie poddawani jakimś szczepieniom w ramach tajnego programu…

  • Miejsca

    Oktoberfest czyli jak się nawalić na legala

      Istnieje na świecie kilka miejsc, gdzie osoba trzeźwa ma prawo czuć się cokolwiek nieswojo. Przypuszczam, że każdy z nas przeżył  na jakiejś imprezie ten moment niepewności, kiedy okazuje się, że wszyscy doskonale się bawią, śmiejąc do rozpuku z żartów, których my nichuja nie pojmujemy i w ogóle jakoś ciężko nam się wyluzować. Przeważnie okazuje się, że winne takiemu stanowi rzeczy są te kolejki, cośmy ominęli. Jeśli ktoś pragnie się totalnie wyluzować w atmosferze całkowitej akceptacji, ma do wyboru niewiele miejsc. Oczywiście legendarne Vegas, Karaiby, gdzie osoba niepijąca jest traktowana podejrzliwie i chociaż nieznane jest tam popularne w Polsce wierzenie, że kto nie pije, ten kabluje, autochtoni sprawiają wrażenie, jakby…