• Jedzenie,  Miejsca

    Zapomniane miejsca – OW FWP

    Wczasy FWP opromieniały swym socjalistycznym blaskiem całe moje dzieciństwo i dotąd nie mogę odżałować, że zniknęły. Zwłaszcza jeśli chodzi o wyżywienie. Wprawdzie nie znam zbyt wielu osób, które z podobną nostalgią wspominałyby zupy mleczne, no ale umówmy się, gdzie współczesnym kornflejksom do tradycyjnej kaszy mannej czy lanych na mleku? Że kożuchy? No błaaagam, każdy zaprawiony bywalec wczasów w wieku 3- 15 lat był zapoznany ze sprawdzonymi sposobami odsuwania ich na bok, tak aby nie zaburzały naturalnego procesu przyswajania tej niebiańskiej ambrozji czyli mannej wygarniętej z dna gara. Jak ja rozumiem wygnany z Egiptu naród wybrany, który złapał się na obietnicę tej manny, gotów zaryzykować nawet 40 lat na pustyni! Też…

  • Miejsca,  Życie

    Żeby nie było…

    … ze zaginęłam w akcji. Nic podobnego, jestem tylko na wakacjach. Kłopot jest zasadniczo  jeden – internet chodzi jak chora krowa, obciążona Krojcfeldem Jakobem (a propos, ktoś wie może, co się stało z rozgąbczeniem mózgu, które to powinno było, zgodnie z zapowiedziami – a pamięć epidemiologiczną to mam akurat dobrą – zdziesiątkować ludzkość jakoś tak teraz właśnie? Znaczy ja znam parę osób z rozgąbczeniem, z jedną nawet mieszkam, ale to chyba nie ma nic wspólnego w Krojcfeldem, o Jakobie nie wspomnę). W zeszłym tygodniu porwałam się z motyką na słońce (akurat wyszło przypadkiem na tak zwany firnament) i pełna najlepszych chęci postanowiłam zamieścić wpis o szczególnie ubogacającym doświadczeniu kinematograficznym. I…